[juja84] Miesiąc za mną..

Samoakceptacja jest kluczem do sukcesu , która przekłada się na każdą płaszczyznę życia.
Wiele kobiet dokonuje coming outów szczycąc się ciałem w prążki, które jest piękne bo dało „mieszkanie” nowemu życiu. Zgadzam się z tym twierdzeniem, bo kocham moje dzieci ponad wszystko i gdybym wiedziała, że na zawsze zostawią zewnętrzny ślad na moim ciele to i tak nie zastanawiałabym się ani na chwilę.
Od zawsze coś było nie tak z moja skórą. W okresie dojrzewania chociaż nigdy nie miałam problemów z wagą pojawiły się rozstępy na udach. Dopóki ktoś tego nie nazwał nie zdawałam sobie sprawy, że coś jest nie tak.
W pierwszej ciąży (5 lat temu) przytyłam niewiele, bo około 12 kg. Wszystko poszło w brzuch i szybko zauważyłam czerwone pręgi. Po ciąży oprócz rozstępów pojawiła się obwisła skóra, co mnie dołowało, ale wtedy miałam jeszcze nadzieję, że ćwiczeniami uda mi się wszystko naprawić.
Niestety nic z tego.
W drugiej ciąży nie pojawiły się nowe rozstępy, ale kondycja skóry znowu się pogorszyła. Postanowiłam dołączyć do teamu pani Chodakowskiej dodatkowo zaczęłam biegać, co bardzo polubiłam, ale niestety niechcianej skóry nie mogłam się pozbyć…
Do decyzji o operacji dojrzewałam powoli. Na początku zaczęłam o tym przebąkiwać sama w to nie wierząc. Mąż mi odpowiadał, że najpierw mam sobie zrobić operację mózgu 
Myśl o operacji towarzyszyła mi w chwilach zwątpienia, stale pocieszałam się, że przecież mam wspaniałe dzieci i mogę być dumna, że jestem mamą, ale nie umiałam zaakceptować siebie.
Gwoździem do trumny były tegoroczne wakacje..
Pojechaliśmy ze znajomymi i było cudownie, ale ja czułam się skrępowana. Nikt nie dał mi odczuć, że nie wyglądam, ale czułam się źle w obecności moich przyjaciółek, które po ciążach wyglądają bez zarzutu. Podjęłam decyzję… Muszę to zmienić!! Zaczęłam głośno o tym mówić, ale dopiero wsparcie najbliższych (męża) dało mi zielone światło.
Zaczęłam szukać. Początkowo internet. WOW!! Jaki efekt po takich operacjach!!
Tak trafiłam na stronę Pan Oponka 
Przeczytałam Wasze historie, obejrzałam zdjęcia i to utwierdziło mnie w przekonaniu, że chcę to zrobić. Zaczęłam zastanawiać się nad chirurgiem. Poprzeglądałam strony polskich klinik, ale zniechęciły mnie ceny.
Kashmer zrobiła operację w Czechach i w związku z tym postanowiłam tam rozeznać rynek. Początkowo chciałam się poddać operacji u doktora Brzuchańskiego. Skontaktowałam się z pośrednikiem w postaci Tourmedica cena 8 500-12 000. Termin na początek lutego. Byłam zdecydowana, bo naczytałam się opinii na temat Pana doktora i byłabym w stanie mu zaufać. Rozmyśliłam się kiedy Pani zadzwoniła do mnie z informacją, że zaszła zmiana i inny doktor mógłby mnie zoperować w podanym terminie. Zrezygnowałam.
Następnie zdecydowałam się na doktora Furmanka. Rewelacyjne opinie, w Czechach więc taniej. Napisałam maila, na którego nie dostałam żadnej odpowiedzi. Dzwoniłam, ale doktor nie chciał mnie nawet zapisać na konsultacje ponieważ miał tyle roboty. Tłumaczył mi, że mam poczekać, aż odpisze na maila….
Czekała, czekałam, ale nie odezwał się.
Zaczęłam dalsze poszukiwania i tak trafiłam na estheticon i Foldyna klinik. Miał mało opinii, w sumie tylko jedna pani zdecydowała się pochwalić zdjęciami przed i po. Postanowiłam się z nią skontaktować i dowiedzieć czegoś więcej. Po rekomendacji zadzwoniłam do kliniki. Termin operacji wzbudził moje podejrzenia, ponieważ miałam poczekać zaledwie miesiąc!! Pierwszy termin został mi wyznaczony na 19.08. Nie byłam przygotowana psychicznie na tak szybki obrót sprawy. Poza tym zaczęłam zadawać sobie pytanie, że skoro mają takie terminy to i klientów mało. Odmówiłam…
Zaczęłam dalsze poszukiwania…
Ostatecznie wróciłam do Foldyna klinik. Operację miał przeprowadzić doktor Martin Paciorek. Klamka zapadła. Wiedziałam, że teraz albo nigdy.
Operacja została wyznaczona za 3 tygodnie czyli 18.10.2015 r. miałam się stawić w klinice z kompletem badań o 12.30.
Zawoził mnie mąż … chwile przed operacją były najgorsze. Towarzyszyło mi pytanie czy ja dobrze robię? Dzień wcześniej oglądałam program „Życie bez wstydu” i w tych chwilach myślałam sobie o młodych dziewczynach, które z taką euforią podchodziły do abdominoplastyki, pomimo złych wyników krwi i czasu oczekiwania na operację a ja za parę godzin miałam być po.
Doktor Paciorek okazał się przesympatycznym człowiekiem. Towarzyszyła mu Polka, która tłumaczyła. Odbyła się rozmowa z doktorem, obmalowanie brzucha, następnie się przebrałam, pożegnałam z mężem i zostałam zaprowadzona na salę operacyjną. Potem pogadałyśmy z siostrami
na sali a potem już smacznie spałam. Operacja trwała 3 godziny. Po przebudzeniu nie miałam zawrotów głowy ani nie wymiotowałam.
Opiekę miałam przednią. Szczególnie siostra Żaneta. Młoda dziewczyna, która opiekowała się mną idealnie. Zawsze uśmiechnięta i pomocna.
Sama klinika jest bardzo malutka. Operacje odbywają się dwa razy w tygodniu w środy i niedziele. Maksymalnie dwie pacjentki są wtedy operowane.
Jestem zadowolona, że się zdecydowałam. Zaczynam się sobie podobać.
Wybór doktora Paciorka był trafny, bo pomimo młodego wieku jest bardzo profesjonalny.
Dziewczyny decydujcie się bo warto!

Reklamy